Stara waga kuchenna, jako ozdoba wnętrza

Wiecie od dawna, że moją wadą jest zbieractwo wszelakich starych przedmiotów. Wiedzą o tym także moi znajomi i tak kilka dni temu otrzymałam w prezencie starą wagę z 1978 roku, która została wyprodukowana w zakładach w Przemyślu.Waga waży systemem Berangera, w którym używamy dwóch mis, do jednej wkładamy ważony towar, do drugiej odpowiednią ilość odważników. Moja waga była pomalowana brązową farbą, więc postanowiłam ją przemalować, tak, aby pasowała do wnętrza. 

A, jaki jest Wasz stosunek do takich starych przedmiotów w Waszych wnętrzach?

26 thoughts on “Stara waga kuchenna, jako ozdoba wnętrza

  1. Ale u Ciebie już jesiennie! Ja wciąż odpycham myśl, że jesień za rogiem, choć nie da się ukryć, że czuć ją z każdej strony. Jak byłam dzieckiem to mieliśmy taką wagę w piwnicy ale co się z nią stało to nie mam pojęcia. U mnie ze staroci to tylko fotel ludwik się ostał 🙂
    Buziaki

  2. Właśnie mi przypomniałaś,że mam gdzieś w piwnicy starą wagę sklepową,muszę ją poszukać,będzie fajnym elelemntem dekoracyjnym na wystawowe okno:)Dzieki za podrzucenie pomysłu:)

  3. ie uwierzysz- nie dalekj jak dzisiaj powiedziałam do MKM ,ze musze pomalpwać swoja stara wagę, która stoi od kilku lat na tarasie:)
    Chyba jest podobna do Twojej- nie mam tylko odważników i szalek:)
    Pozdrawiam serdecznie

  4. Waga jest cudna.1978 to rok w którym się urodziłam.Piękne rzeczy wtedy robili.Nie to co teraz , sam plastik.Ps,mam takie same odważniki.Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie na rocznicowe rozdanie.

  5. Waga jest cudna.1978 to rok w którym się urodziłam.Piękne rzeczy wtedy robili.Nie to co teraz , sam plastik.Ps,mam takie same odważniki.Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie na rocznicowe rozdanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *