Pamiątki z podróży

Pogoda dzisiaj nie nastraja pozytywnie, nie sprzyja też pracom na zewnątrz.
W takie dni, wracamy do chwil, gdzie świeciło słońce, do przedmiotów, które te jasne dni przypominają. Mój wzrok właśnie dzisiaj powędrował do półki, gdzie trzymamy pamiątki z różnych podróży. Każdy z nas zapewne po za olbrzymią ilością zdjęć bardzo często wraca z wakacji z mniejszymi lub większymi pamiątkami.
Nasza rodzina od lat przywozi przedmioty z mosiądzu, które później przypominają nam o danym miejscu. Kochani chcę Wam kilka z nich pokazać.

Jak, nie przywieść zestawu do parzenia herbaty z Turcji?

Egipt to państwo nie tylko faraonów, ale także skarabeuszy.
Być w Tunezji i wrócić bez lampy Aladyna i jego bucika, to grzech okrutny.
Grecja to magiczny kalendarz.
Młynki przyjechały z Teneryfy.
Dziadka do orzechów wypatrzyłam na targu w chorwackim Splicie.

Kochani dziękuję z głębi serducha za odwiedziny, Wszystkim tym, którzy chcieli zostawić komentarz przesyłam moc uścisków.
A, jak jest u Was z tym przywożeniem pamiątek?
aga

45 thoughts on “Pamiątki z podróży

  1. Wszystkie przedmioty piękne, ale dla mnie dziadek do orzechów wygrywa! Pomysł z pamiątkami z jednego materiału świetny, dzięki temu pięknie razem wyglądają, choć pochodzą z różnych stron świata.
    Pozdrawiam 🙂

  2. Wspaniałe suweniry.. Cóż ja z Turcji przywiozła sziszę, z Grecji zawsze oliwę i oliwki, zaś z Chorwacji wino 🙂
    Większość moich pamiątek podlegała konsumpcji 🙂 Pozdrawiam cieplutko w ten okrutnie zimny dzień 🙂

  3. Piękny ten zestawik do parzenia herbatki.
    Podobnie jak Ty wolę przywieźć z podróży coś co rzeczywiście mi się potem przyda w domku, a nie tylko jakąś durnostojkę z napisem np. Pozdrowienia znad Bałtyku :)))

    1. Tych z napisami to mi przez pierwsze lata wycieczek szkolnych córa przywiozła kilka i leżą na strychu, jak już po odstaniu mogłam je wynieść:)

  4. Bardzo oryginalny pomysł. Ze mną jest różnie – jak wpadnie mi coś w oko to przywiozę pamiętke a jak nie to skupiam sie na typowych produktach z danego regionu i też jestem zadowolona:-) bo jak tu nie cieszyć się z hiszpańskich win i skórzanych butów:-) Buziaki

  5. Zazdroszczę tych podróży 🙂 tyle wspaniałych krajow odwiedziłaś, tyle pięknych pamiątek przywiozłaś 🙂
    Uwielbiam podróże, choć zdarzają mi się tylko raz w roku… Nie mam jednak zwyczaju przywożenia żadnych pamiątek, dla mnie największą są zrobione zdjęcia i tym się karmie po podróżach 🙂

  6. Ojej, faktycznie! Świetnie wygląda taka kolekcja po latach. Skopiuję od Ciebie pomysł, jak tylko uda mi się mojego informatyka odciągnąć od komputera 🙂
    PS. Mam dla Ciebie zlecenie. Ze szczegółami jeszcze zadzwonię 🙂

  7. Aga przy małych dzieciach to najwięcej przywozi się chińszczyzny! Na urlopach ciągają nas po tych sklepikach, wypatrują jakieś dziwne, drogie gadżety, które koniecznie muszą mieć! Dla nas pozostaje mało miejsca w walizkach 🙂 Staram się coś zawsze kupić, nawet jakąś drobnostkę, ale na 100% wracam zawsze z wnętrzarskimi gazetami!

  8. Aga przy małych dzieciach to najwięcej przywozi się chińszczyzny! Na urlopach ciągają nas po tych sklepikach, wypatrują jakieś dziwne, drogie gadżety, które koniecznie muszą mieć! Dla nas pozostaje mało miejsca w walizkach 🙂 Staram się coś zawsze kupić, nawet jakąś drobnostkę, ale na 100% wracam zawsze z wnętrzarskimi gazetami!

  9. Cześć. Ja również z podróży przywożę jakieś oryginalne pamiątki. Szczerze mówiąc trochę trudno wypatrzeć coś fajnego pośród wszędobylskiej chińszczyzny, ale zawsze coś się znajdzie, szczególnie w sklepie ze starociami. Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *