Bolesławiec, coś co kocham

W ten piątkowy wieczór, coś miłego dla oka…
Ceramika z Bolesławca, jest to coś, co (jak napisałam w tytule) kocham od 20 lat. Zbierałam, zbierałam i nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak tego jest dużo. Ciągle było mi mało i mało, bo przecież wszystko takie piękne. Dopiero, podczas przeprowadzki  okazało się, że nie mam, gdzie tego trzymać 3/4 zbiorów wylądowało w pudłach na strychu. Poniżej to co cieszy moje oko na co dzień ;). Zapraszam Kochane i życzę miłego wypoczynku:)

2 thoughts on “Bolesławiec, coś co kocham

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *